Vintage skirt

12:14 marcela cierkosz 1 Comments

       Od czasu przeprowadzki do Kopenhagi bardzo brakuje mi polskich, tanich lumpeksów i vintage shopów. W Dani jest ich sporo, to prawda, duńczycy lubią rzeczy z drugiej ręki, nie ważne czy chodzi o meble, ciuchy czy cokolwiek innego. Przedwczoraj byłam w jednym z odzieżowych vintage shopów i znalazłam przepiękną spódniczkę, nie markową, ale z fajnego materiału, niestety była bardzo opięta, a ja nie lubię takich, bo zawsze mi się podwijają i nie mogę spokojnie egzystować myśląc czy już mi widać majtki czy to dopiero za chwilę. Poza tym kosztowała 400 dkk, to trochę ponad 200 polskich złotych. Grzecznie za nią podziękowałam, a Pani się na mnie obraziła. Było mi przykro cały dzień, że ją uraziłam, aż do dzisiaj popołudnia, gdzie w innym vintage shopie kupiłam kompletnie odjazdową spódnicę maxi, którą może (jak wreszcie przestanie padać) wrzucę w kolejnego posta. W dzisiejszym jednak, również spódnica, również vintage, kupiona zimą. Przepiękna. Nie droga (licząc duńskim zarobkiem).








H&M T-SHIRT
H&M BALLERINAS
VINTAGE SKIRT

1 komentarz:

  1. szczerze powiedziawszy wole nawet za duże zdjecia w za dużej ilość ale za to w duzo lepszej jakosci niz male słabe technicznie wykonane w domu z fleszem - brak klimatu nie widac szczegołów jest nieciekawie. Ponadto sa roznego rodzaju monitory. Ale tak to fajny blog

    OdpowiedzUsuń